10.09.2017, 11:22 | zdrowie
L4

Doigrałam się. Jestem w szpitalu. Kolejny raz w tym roku. Kurwa.



30.09.2017, 14:30 | filozofie
sklejka

I znowu chora. Kurwa mać! Czy rzeczywiście stres jest aż takim wrogiem, że rozpierdala nas od środka niszcząc naszą odporność? Odcięłam kolejny stresogenny czynnik i miałam nadzieję, że będzie lepiej, ale wcale nie jest.

Jednorazówek odzywał się dwa razy, mimo iż prosiłam by tego nie robił. Co za tupet...

Na terapii w porządku, aczkolwiek brakuje mi takiego elementu poczucia ułożenia puzzli. Narazie tylko gmyram po troszku w każdym aspekcie niczego nie wyjaśniając, do niczego się nie dokopując... wkurwiające. Mam nadzieję, że po kolejnym miesiącu efekty będą lepsze.

Brakuje mi przyjaźni w życiu. Oparcia, troski, wspólnych chwil.