08.07.2018, 15:31 | filozofie
gorzkie żale

Wszystko mnie wkurwia. Mam ochote wszystkim wyrzygać jacy są chujowi. Od kilku miesięcy nie umiem przestać myśleć krytycznie o kimś, ale trzymam to w sobie gleboko i sie frustruję. Muszę i chcę przestać, ale nie potrafię tego w sobie zmienić. Interesuje mnie życie innych, nawet jeżeli w moim duzo sie dzieje.

Moja koleżanka nie potrafi przyznac sie przed sama soba ze rozpaczliwie chce z kims byc. Kilka tyg temu została wyswatana, udaje ze to nie to... ale d tamtej poryi jest non stop online by pisac dzien i noc z tym "nic nieznaczacym typkiem". Takie czasy przyszly, ze odczuwamy wstyd przed przyznaniem sie "tak, potrzebuje faceta, nie jetem wyzwoloną suką, jestem stereotypową kobieta - bluszczem". Serio?! I po to te kłastwa i pierdolenie KOLEJNY RAZ, że "to nie to", ale robienie cos absolutnie innego!? Mam ochotę ją ojebać zdrowo. Tak to "to nie to", przez 3 lata zwodzi goscia, bo nog rozlozyc nie chce bo to prokatoliczka, a tak to później 5lat zdycha z tęsknoty i kazde nasze spotkanie to 4godzinne wylewanie żali, ze no w sumie to coś tam czuła, ale jak on mogl w ogole ja zdradzic!! no srak wlasnie, bo on z Toba w zwiazku nie byl bo Ty "sama nie wiesz co z tego bedzie". No kurwa! Raz mozna zrobić taka gafe, ale ona ten schemat juz 3 razy powtorzyla i nic nie zmienia!! liczy na pozytywny koniec, a robi ten sam bład!! a teraz szykuje mi sie kolejny typ, ktory "no w sumie cos tam do niego czulam" ale ni chuja nie powie tego, nie okresli sie tylko bedzie grała taką super zaradną singielke, a ja bede za kilka tygodni wysluchiwała jak to on ją w trąbe puscil i tak kolejne 6 lat - znam to już.

W pracy mam to samo. Non stop tylko słucham jak to ona "by sie piwa napila" "idzie na melanz" "pije jak juz dziecko do domu wroci" "nie pamietam nic z tej imprezy" - matka 14-letniego chłopca. Brawo! Doskonały przyklad dajesz. Jak powiedziala, ze ostatnio nawet w pracy ma ochote strzelic jakiegos browara z nerwow to upewniłam sie tylko co do wczesniejszej oceny - alkoholiczka. To ta, co przy tuzinie ludzi powiedziała, że nie moge rozmawiac o dzieciach z chlopakiem skoro z nim nie wspolzyje - cala firma słuchała o moim zyciu erotycznym, no brawo!

I wreszcie moja rodzina. Matka, która mowi "to tylko przemecenie", a do domu do taty i siostry z borderlinem dzwoni i płacze, że ją ciotka non stop krytykuje, maltretuje psychicznie itd, no ale to przeciez PRZEMECZENIE. Pamiętajcie, jak was mąż zacznie bić, a szef podciagac spodnice to on tez był PRZEMECZONY. Tak sie okresla przemoc psychiczną w tej rodzinie.



30.07.2018, 20:33 | miłość
i wanna wake up next to you

Trafiła mi się bardzo grzeczna wersja Greya. Tylko czy ja potrafię być Aną ?
Mr Loverman