08.05.2018, 21:42 | miłość
Dobre początki

Nie mówimy o miłości. Okazujemy sobie troskę, cierpliwość, wyrozumiałość. Oglądamy się na siebie, patrzymy w jednym kierunku.

Wróciliśmy z cudownej majówki. Było cudownie!
Góry są wspaniałe, widoki zachwycające, jedzenie smaczne, a pogoda nam dopisała cały pobyt. Niesamowite doświadczenie całodobowego przebywania ze sobą, które było wielkim sprawdzianem. To był dla nas krok milowy, gdy po weekendowych, krótkich spotkaniach przyszedł czas na 10-dniowy pobyt 24/7. Testowaliśmy jedzenie w różnych miejscach, gotowaliśmy sobie śniadania, zwiedzaliśmy okolice i cieszyliśmy się sobą. Na zakończenie dnia piliśmy wino przed kominkiem.
Magia. To nas zbliżyło. Podchodzi i mnie całuje, przytula, uśmiecha się częściej. Dał się poznać jako troskliwy, opiekuńczy partner.

I może faktycznie jest tak, że bardzo łatwo mnie zawieść. Stąd wpisy takie, jak ostatni. Wątpliwości mam nadal, ale podążamy wspólną drogą i zaczyna się ona prostować. To, chyba, dobry znak?