03.12.2016, 21:37 | kariera
podsumowanie miesiąca

Miesiąc za mną. Pierwsza wypłata i pierwszy opierdol. Nie przejmuj się nim, błędy prowadzą do nauki, a ta do sukcesu. Jesteś na dobrej drodze. Uwierz w siebie. 
Gratulacje Damo Trefl. Wytrwałaś. Jeszcze tylko 4 miesiące i siądziesz za kółko wymarzonego Y. Do góry głowa, poradzisz sobie :)




11.12.2016, 16:18 | ja/moje
samozagłada

Co się stało z tą dziewczyną, którą byłam? Zawiodłam się, rozczarowałam sobą. Jest mi przykro, że doszłam tak daleko w życiu, a teraz się staczam moralnie. Wyprana z uczuć robię wszystko by nie czuć jeszcze bardziej. 



13.12.2016, 21:48 | kariera
rozmówki korporacyjne

Dogryzamy sobie. Jest nawet zabawnie. Ludzie nic nie wiedzą, a przyglądają się naszemu odbijaniu piłeczki. 

Jedyny: nieswojo się czuję... tylko DamaTrefl mnie rozumie.
ja: hahaha no.

Jedyny: smutno mi...
kolega: czemu? 
ja: ...bo nie będziesz ze mną pracował?
Jedyny: no właśnie, a tyle byśmy razem mogli zrobić...
ja: tyle albo NIC

Jedyny: macie rozmienić 20 zł? Damo Trefl?
ja: nie mam, nawet jakbym miała to bym Ci nie dała
kolega: a coś Ty jej zrobił?! 
koleżanka: /coś o zaskakiwaniu/
ja: łeeee my się znamy jak łyse konie, nie jest w stanie niczym mnie zaskoczyć
Jedyny: ja nie jestem łysy...
ja: ale będziesz, niebawem! (urodziny ma w tym miesiącu)
wszyscy: hahahahahhahahaa
Jedyny: aleś Ty niemiła, DamoTrefl!!

Ale atmosfera jest coraz lepsza więc się cieszę, że jakoś te negatywne emocje związane z pracą z Nim odeszły. 




16.12.2016, 20:55 | filozofie
pojęcie rodziny jest wypaczane

Czy tylko ja, na całej planecie, tylko ja uważam, że Boże Narodzenie to wyłącznie RODZINNE święta i zapraszanie na kolację wigilijną dziewczyny/chłopaka z którą/ym nie jest się nawet zaręczonym, z którym jest się 3 miesiące, pół roku czy nawet 2 lata to PATOLOGIA? Na drugi dzień, jasne, można zaprosić... ale na Wigilię?! NIGDY. Nie róbcie tego swoim rodzinom!



20.12.2016, 20:38 | zdrowie
jak odejść to z klasą

Nie pamiętacie, bo to było kilka lat temu i historię opisywałam na poprzednim blogu. Wizyta u okulisty zakończyła się wówczas pobytem na oddziale neurologii z podejrzeniem guza mózgu. Dziś ponownie zostałam skierowana do neurologa z podejrzeniem guza mózgu. 

Nie mam pytań. Ale to dobrze: umrę, ale przynajmniej w chwale!